Wywiad z...

... panią Urszulą Dobosz

-Jaki był pani ulubiony przedmiot w szkole?

-Język polski, ponieważ lubiłam czytać, pisać wypracowania, należałam do kółka recytatorskiego.

-Jaki jest pani ulubiony żart?

-„Przychodzi baba do lekarza i mówi: Panie doktorze, mam zanik pamięci. Lekarz pyta „Od kiedy? -  a baba na to - Ale co od kiedy?”

-Dlaczego wybrała pani akurat ten zawód?

-Zawsze chciałam zostać nauczycielką. Rodzina twierdziła, że to mi przejdzie, ale ja mówiłam że i tak zostanę nauczycielką. Prowadziłam nawet własne dzienniki.

-Jaki kraj chciałaby pani odwiedzić?

-Grecję, ze względu na ciepłe morze, klimat.

-Czy ma pani swoją ulubioną książkę?

-Tak... Poradnik matematyczny (śmiech).

-Co jest dla pani najtrudniejsze w pracy nauczycielki?

-Praca z uczniem, który bez przerwy patrzy na zegarek by sprawdzić, ile czasu zostało do końca lekcji.

-Jaka jest pani ulubiona piosenka?

-Lubię piosenki harcerskie, piosenki melodyjne - takie, które po usłyszeniu można zanucić. Ostatnio spodobały mi się piosenki zespołu LemOn.

-Co lubi pani robić w wolnym czasie?

-Opiekować się wnukami i robić prace porządkowe w ogródku.

-Dziękuję za rozmowę.